Wróc do kategorii
Nowa zmiana

Zmiana  Autor  totem  opis Umbry  Zmiany 
22.4.2005 18:51  Leedia  zając  Otwierasz oczy. Przed tobą rozciągają się panorama niskich pagórków pokrytych morzem zielonej, soczystej trawy. Czujesz w sercu ogromny strach, rozpaczliwie próbujesz znaleźć jakąś kryjówkę, by schować się przed palącym wzrokiem jakiegoś nieznanego wroga. Trawa za tobą zaszeleściła. Odwracasz się gwałtownie aby stawić czoła przeznaczeniu, jednak widzisz za sobą tylko legiony zielonych łodyżek poruszanych delikatnie tchnieniami wiosennego wiatru. Zauważasz jakiś ruch, szybki gwałtowny, tym razem z innej strony. Coś zatacza wokół ciebie krąg, szybko i zdecydowanie...hop...hop...hop. Coraz szybciej, coraz bliżej...Czujesz, że dłużej tego nie zniesiesz...hop...hop...hop. Stworzenie przystaje. Nagle spłoszone krzykiem sokoła wirującego nad twoją głową rusza wprost na ciebie! Widzisz tylko poruszającą się trawę. Zamykasz oczy...Instynkt podpowiada ci, uciekać, uciekać, uciekać! Nagle rozwierasz powieki, nie ma już sokoła. Przed tobą przycupnął szary zając, patrzysz w jego mądre oczy. Tak, nauczyłeś się dziś bardzo wiele.   
22.4.2005 18:50  Leedia  zając  Otwierasz oczy. Przed tobą rozciągają się panorama niskich pagórków pokrytych morzem zielonej, soczystej trawy. Czujesz w sercu ogromny strach, rozpaczliwie próbujesz znaleźć jakąś kryjówkę, by schować się przed palącym wzrokiem jakiegoś nieznanego wroga. Trawa za tobą zaszeleściła. Odwracasz się gwałtownie aby stawić czoła przeznaczeniu, jednak widzisz za sobą tylko legiony zielonych łodyżek poruszanych delikatnie tchnieniami wiosennego wiatru. Zauważasz jakiś ruch, szybki gwałtowny, tym razem z innej strony. Coś zatacza wokół ciebie krąg, szybko i zdecydowanie...hop...hop...hop. Coraz szybciej, coraz bliżej...Czujesz, że dłużej tego nie zniesiesz...hop...hop. Stworzenie przystaje. Nagle spłoszone krzykiem sokoła wirującego nad twoją głową rusza wprost na ciebie! Widzisz tylko poruszającą się trawę. Zamykasz oczy...Instynkt podpowiada ci, uciekać, uciekać, uciekać! Nagle rozwierasz powieki, nie ma już sokoła. Przed tobą przycupnął szary zając, patrzysz w jego mądre oczy. Tak, nauczyłeś się dziś bardzo wiele.   
22.4.2005 18:50    zając  Otwierasz oczy. Przed tobą rozciągają się panorama niskich pagórków pokrytych morzem zielonej, soczystej trawy. Czujesz w sercu ogromny strach, rozpaczliwie próbujesz znaleźć jakąś kryjówkę, by schować się przed palącym wzrokiem jakiegoś nieznanego wroga. Trawa za tobą zaszeleściła. Odwracasz się gwałtownie aby stawić czoła przeznaczeniu, jednak widzisz za sobą tylko legiony zielonych łodyżek poruszanych delikatnie tchnieniami wiosennego wiatru. Zauważasz jakiś ruch, szybki gwałtowny, tym razem z innej strony. Coś zatacza wokół ciebie krąg, szybko i zdecydowanie...hop...hop...hop. Coraz szybciej, coraz bliżej...Czujesz, że dłużej tego nie zniesiesz...hop...hop. Stworzenie przystaje. Nagle spłoszone krzykiem sokoła wirującego nad twoją głową rusza wprost na ciebie! Widzisz tylko poruszającą się trawę. Zamykasz oczy...Instynkt podpowiada ci, uciekać, uciekać, uciekać! Nagle rozwierasz powieki, nie ma już sokoła. Przed tobą przycupnął szary zając, patrzysz w jego mądre oczy. Tak, nauczyłeś się dziś bardzo wiele.   
22.4.2005 18:49    zając  Otwierasz oczy. Przed tobą rozciągają się panorama niskich pagórków pokrytych morzem zielonej, soczystej trawy. Czujesz w sercu ogromny strach, rozpaczliwie próbujesz znaleźć jakąś kryjówkę, by schować się przed palącym wzrokiem jakiegoś nieznanego wroga. Trawa za tobą zaszeleściła. Odwracasz się gwałtownie aby stawić czoła przeznaczeniu, jednak widzisz za sobą tylko legiony zielonych łodyżek poruszanych delikatnie tchnieniami wiosennego wiatru. Zauważasz jakiś ruch, szybki gwałtowny, tym razem z innej strony. Coś zatacza wokół ciebie krąg, szybko i zdecydowanie...hop...hop...hop. Coraz szybciej, coraz bliżej...Czujesz, że dłużej tego nie zniesiesz...hop...hop... Stworzenie przystaje. Nagle spłoszone krzykiem sokoła wirującego nad twoją głową rusza wprost na ciebie! Widzisz tylko poruszającą się trawę. Zamykasz oczy…Instynkt podpowiada ci, uciekać, uciekać, uciekać! Nagle rozwierasz powieki, nie ma już sokoła. Przed tobą przycupnął szary zając, patrzysz w jego mądre oczy. Tak, nauczyłeś się dziś bardzo wiele.   
22.4.2005 18:48  Leedia  zając  Otwierasz oczy. Przed tobą rozciągają się panorama niskich pagórków pokrytych morzem zielonej, soczystej trawy. Czujesz w sercu ogromny strach, rozpaczliwie próbujesz znaleźć jakąś kryjówkę, by schować się przed palącym wzrokiem jakiegoś nieznanego wroga. Trawa za tobą zaszeleściła. Odwracasz się gwałtownie aby stawić czoła przeznaczeniu, jednak widzisz za sobą tylko legiony zielonych łodyżek poruszanych delikatnie tchnieniami wiosennego wiatru. Zauważasz jakiś ruch, szybki gwałtowny, tym razem z innej strony. Coś zatacza wokół ciebie krąg, szybko i zdecydowanie…hop…hop…hop. Coraz szybciej, coraz bliżej…czujesz, że dłużej tego nie zniesiesz…hop…hop…hop. Stworzenie przystaje. Nagle spłoszone krzykiem sokoła wirującego nad twoją głową rusza wprost na ciebie! Widzisz tylko poruszającą się trawę. Zamykasz oczy…Instynkt podpowiada ci, uciekać, uciekać, uciekać! Nagle rozwierasz powieki, nie ma już sokoła. Przed tobą przycupnął szary zając, patrzysz w jego mądre oczy. Tak, nauczyłeś się dziś bardzo wiele.   
4.12.2003 14:29    zając     

Wróc do kategorii
Nowa zmiana